fbpx

Nasze życie to historie

Sposób w jaki je opowiadamy, świadczy o tym jak postrzegamy nasze życie.

Posłuchaj czterech historii mojego życia, poznaj mnie lepiej i zrozumiesz, dlaczego jestem odpowiednim facetem na odpowiednim miejscu i że mogę Ci pomóc zamienić Twój cel w rezultat.

Historia 1

Bez sportu nie ma życia,

Jak sięgnę pamięcią sport wypełniał moje życie,

a od ukończenia 11 lat całkowicie nim zawładnął.

Miałem marzenie zostać mistrzem świata. Ciężko trenowałem, aby ziścić te marzenia. Wszystko szło naprawdę w dobrym kierunku, bardzo szybko zostałem najlepszym młodzikiem w Polsce, a walka z Wojtkiem Majerczakiem wówczas przeszła do historii (przynajmniej naszej). Po 9 startach Ligi młodzików…

4 starty w slalomie (jedna z konkurencji kajakarstwa górskiego), koronnej wówczas konkurencji Wojtka i 5 startach w zjeździe, koronnej mojej konkurencji był remis. Mieliśmy tyle samo punktów, a 10 zawody rozgrywały się właśnie w slalomie. Wówczas wygrałem, ten decydujący slalom, choć wielu uważało, że w slalomie nie mam szans. A jednak już wtedy nie pękałem i nie bardzo przejmowałem się opiniami fachowców, tylko robiłem swoje i walczyłem o swoje. Wtedy jeszcze wierzyłem, że świat jest sprawiedliwy i sprzyja tym, co walczą o swoje marzenia.

Moja kariera sportowa rozwijała się zgodnie z planem, wielokrotnie stawałem na podium Mistrzostw Polski Juniorów, śmiało mogę powiedzieć, że byłem wówczas najlepszy. Następnie przyszedł czas na seniorów i też było całkiem nieźle, jak liczyłem ostatnio zdobyłem około 13 tytułów Mistrza Polski, w tym 6 indywidualnych. Niestety Mistrzostwa Świata nie zdobyłem. Karierę, co prawda zakończyłem przedwcześnie. O tym za chwilę, ale myślę, że nawet jakbym nadal ciężko trenował, to w ówczesnym czasie, ten cel był poza moim zasięgiem, zresztą nie tylko moim, ale chyba każdego kajakarza górskiego trenującego w Polsce, ze względu na warunki, jakie mieliśmy do trenowania.

W tamtym czasie, ukończyłem też, Akademię Wychowania Fizycznego o specjalności trener kajakarstwa górskiego, jak pisałem wcześniej nie wyobrażałem sobie wówczas życia bez sportu.

Dlaczego zakończyłem karierę w wieku 25 lat…, bo ktoś postanowił mnie wdeptać w ziemię, bo mógł. Jak to się odbyło zapraszam Cię do obejrzenia filmu…” Historia porażki”.

Wtedy też zrozumiałem, że świat jest niesprawiedliwy i ktoś, kto Cię nie lubi, a ma władzę, może Ci odebrać marzenia, bo taki ma humor i nie ma znaczenia, że prawo, racja, etyka są po twojej stronie.

Mógłbym powiedzieć za Jackiem Walkiewiczem, że co Cię nie zabije to z pewnością Cię sponiewiera, a niekoniecznie wzmocni, bo tak wówczas było, czułem się okropnie sponiewierany, a nie wzmocniony, ale chyba tak nie powiem, bo z perspektywy czasu, ta lekcja, z której wnioski wyciągnąłem dopiero po kilkunastu latach (wcześniej jednak bardziej mnie poniewierała) dużo mnie nauczyła i jednak mnie bardzo wzmocniła, skoro mogę te słowa do Ciebie pisać. Na marginesie patrząc z perspektywy czasu ryzyko, że się jednak nie podniosę było duże.

Tak w każdym razie skończyła się moja historia ze sportem, choć jak się później okaże jeszcze do sportu wrócę.

4 starty w slalomie (jedna z konkurencji kajakarstwa górskiego), koronnej wówczas konkurencji Wojtka i 5 startach w zjeździe, koronnej mojej konkurencji był remis. Mieliśmy tyle samo punktów, a 10 zawody rozgrywały się właśnie w slalomie. Wówczas wygrałem, ten decydujący slalom, choć wielu uważało, że w slalomie nie mam szans. A jednak już wtedy nie pękałem i nie bardzo przejmowałem się opiniami fachowców, tylko robiłem swoje i walczyłem o swoje. Wtedy jeszcze wierzyłem, że świat jest sprawiedliwy i sprzyja tym, co walczą o swoje marzenia.

Moja kariera sportowa rozwijała się zgodnie z planem, wielokrotnie stawałem na podium Mistrzostw Polski Juniorów, śmiało mogę powiedzieć, że byłem wówczas najlepszy. Następnie przyszedł czas na seniorów i też było całkiem nieźle, jak liczyłem ostatnio zdobyłem około 13 tytułów Mistrza Polski, w tym 6 indywidualnych. Niestety Mistrzostwa Świata nie zdobyłem. Karierę, co prawda zakończyłem przedwcześnie. O tym za chwilę, ale myślę, że nawet jakbym nadal ciężko trenował, to w ówczesnym czasie, ten cel był poza moim zasięgiem, zresztą nie tylko moim, ale chyba każdego kajakarza górskiego trenującego w Polsce, ze względu na warunki, jakie mieliśmy do trenowania.

W tamtym czasie, ukończyłem też, Akademię Wychowania Fizycznego o specjalności trener kajakarstwa górskiego, jak pisałem wcześniej nie wyobrażałem sobie wówczas życia bez sportu.

Dlaczego zakończyłem karierę w wieku 25 lat…, bo ktoś postanowił mnie wdeptać w ziemię, bo mógł. Jak to się odbyło zapraszam Cię do obejrzenia filmu…” Historia porażki”.

Wtedy też zrozumiałem, że świat jest niesprawiedliwy i ktoś, kto Cię nie lubi, a ma władzę, może Ci odebrać marzenia, bo taki ma humor i nie ma znaczenia, że prawo, racja, etyka są po twojej stronie.

Mógłbym powiedzieć za Jackiem Walkiewiczem, że co Cię nie zabije to z pewnością Cię sponiewiera, a niekoniecznie wzmocni, bo tak wówczas było, czułem się okropnie sponiewierany, a nie wzmocniony, ale chyba tak nie powiem, bo z perspektywy czasu, ta lekcja, z której wnioski wyciągnąłem dopiero po kilkunastu latach (wcześniej jednak bardziej mnie poniewierała) dużo mnie nauczyła i jednak mnie bardzo wzmocniła, skoro mogę te słowa do Ciebie pisać. Na marginesie patrząc z perspektywy czasu ryzyko, że się jednak nie podniosę było duże.

Tak w każdym razie skończyła się moja historia ze sportem, choć jak się później okaże jeszcze do sportu wrócę.

Historia 2

Nie musisz kochać tego, co robisz, żeby być najlepszy.

Pomimo, że nie wyobrażałem sobie innego życia , jak związanego ze sportem i wokół sportu, życie rzuciło mnie ( tak wówczas mówiłem) w objęcia zawodu handlowca.Co ciekawe ten magnes, jakim jest sport jeszcze mnie przyciągnął do siebie w formie, o której wówczas nie miałem pojęcia, ale   o tym za chwilę.

Nie cierpiałem tego zwodu… 

ze względu na klientów, do których musiałem iść, przekonywać ich, żeby ode mnie kupili. Początki miałem fatalne, zapominałem „języka w gębie”, trząsłem się na myśl

o wykonaniu telefonu. Fakt, nie miałem żadnego szkolenia w tym kierunku, ale nie zmienia to rzeczywistości, iż pół roku od rozpoczęcia mojej „kariery” nie miałem praktycznie żadnych efektów.

Wówczas też wiele osób (pamiętasz pierwszą historię) mówiło mi, żebym dał sobie spokój, bo się najprawdopodobniej do tego nie nadaję.  I wiesz co? Nieważne, że inni tracą wiarę w Ciebie, najważniejsze, abyś Ty jej nie stracił, a ponieważ byłem „walczakiem” postanowiłem, że nie odpuszczę, tylko muszę nie tylko ciężko pracować, ale i mądrze.

Pamiętam ten dzień, kiedy poczułem siłę sprzedaży, kiedy w jeden dzień zarobiłem dwumiesięczną podstawową pensję. Ten wyjazd do Radomia był przełomem, zrozumiałem wówczas, że sprzedaż może dawać satysfakcję obu stronom.

Od tamtego czasu minęło 17 lat, a ja nadal czuję ekscytację, kiedy domykam transakcję.  Dużo się nauczyłem, dużo nauczyłem innych, gdyż jako dyrektor handlowy miałem okazję pracować z ludźmi

i uczyć ich jak czerpać satysfakcję ze sprzedaży i być coraz lepszym w tym zawodzie. Opracowałem też własną metodę sprzedaży opartą na trzech: Po co?, która dzięki swoje prostocie powoduje, że jest niezwykle skuteczna. W drodze do „doskonałości”, odbyłem roczne studia podyplomowe na UW

z zakresu kompetencji menedżera sprzedaży, czy kilku miesięczne z tego zakresu w metodyce  Sandlera.  Ukończyłem też wiele, wiele innych pomniejszych. Najwięcej jednak dowiedziałem się

o sprzedaży spotykając się wciąż z nowymi klientami i słysząc od nich „nie” na przemian z „tak”. Wyciąganie wniosków z porażek i sukcesów daje wybuchową mieszankę, dzięki której można szybko wejść na drogę mistrzostwa.

W tym zawodzie piękne jest to, że poznajesz nowych ludzi i możesz sprawić im przyjemność lub rozwiązać jakiś problem oferując swoje rozwiązania. Dziś mogę powiedzieć, że pokochałem zawód, którego wręcz nie cierpiałem, tylko, dlatego, że pokochałem sukcesy jakie dawał ten zawód.

ze względu na klientów, do których musiałem iść, przekonywać ich, żeby ode mnie kupili. Początki miałem fatalne, zapominałem „języka w gębie”, trząsłem się na myśl

o wykonaniu telefonu. Fakt, nie miałem żadnego szkolenia w tym kierunku, ale nie zmienia to rzeczywistości, iż pół roku od rozpoczęcia mojej „kariery” nie miałem praktycznie żadnych efektów.

Wówczas też wiele osób (pamiętasz pierwszą historię) mówiło mi, żebym dał sobie spokój, bo się najprawdopodobniej do tego nie nadaję.  I wiesz co? Nieważne, że inni tracą wiarę w Ciebie, najważniejsze, abyś Ty jej nie stracił, a ponieważ byłem „walczakiem” postanowiłem, że nie odpuszczę, tylko muszę nie tylko ciężko pracować, ale i mądrze.

Pamiętam ten dzień, kiedy poczułem siłę sprzedaży, kiedy w jeden dzień zarobiłem dwumiesięczną podstawową pensję. Ten wyjazd do Radomia był przełomem, zrozumiałem wówczas, że sprzedaż może dawać satysfakcję obu stronom.

Od tamtego czasu minęło 17 lat, a ja nadal czuję ekscytację, kiedy domykam transakcję.  Dużo się nauczyłem, dużo nauczyłem innych, gdyż jako dyrektor handlowy miałem okazję pracować z ludźmi

i uczyć ich jak czerpać satysfakcję ze sprzedaży i być coraz lepszym w tym zawodzie. Opracowałem też własną metodę sprzedaży opartą na trzech: Po co?, która dzięki swoje prostocie powoduje, że jest niezwykle skuteczna. W drodze do „doskonałości”, odbyłem roczne studia podyplomowe na UW

z zakresu kompetencji menedżera sprzedaży, czy kilku miesięczne z tego zakresu w metodyce  Sandlera.  Ukończyłem też wiele, wiele innych pomniejszych. Najwięcej jednak dowiedziałem się

o sprzedaży spotykając się wciąż z nowymi klientami i słysząc od nich „nie” na przemian z „tak”. Wyciąganie wniosków z porażek i sukcesów daje wybuchową mieszankę, dzięki której można szybko wejść na drogę mistrzostwa.

W tym zawodzie piękne jest to, że poznajesz nowych ludzi i możesz sprawić im przyjemność lub rozwiązać jakiś problem oferując swoje rozwiązania. Dziś mogę powiedzieć, że pokochałem zawód, którego wręcz nie cierpiałem, tylko, dlatego, że pokochałem sukcesy jakie dawał ten zawód.

Historia 3

Dawaj wartość innym…

Kiedy jesienią 2016 roku, czyli kilka miesięcy po IO w RIO córka zdecydowała, że chce kontynuować karierę sportową i powalczyć o TOKIO 2020 i że nie wyobraża sobie, abym nie był w jej zespole, zadałem siebie pytanie, w jaki sposób mogę podnieś swoją przydatność i co nowego mogę wnieść do przygotowań do Tokio.

W tym czasie Jakub B. Bączek ruszał ze swoim wielkim projektem Akademii Trenerów Mentalnych i pomyślałem, że to jest odpowiedź na moje pytanie jak mogę być jeszcze bardziej przydatny w przygotowaniach. Pomimo, że wówczas nie było mnie stać na skorzystanie z tej propozycji, to jednak duża determinacja i umiejętności negocjacyjne pozwoliły mi rozpocząć zostać studentem I edycji ATM i rozpocząć przygodę z Treningiem Mentalnym, który już dużo wcześniej mnie interesował i z jego fragmentów często korzystałem.

Trening Mentalny okazał się miłością ze wzajemnością. Choć pierwotnie miał mi być pomocny tylko

w przygotowaniach Natalii do Tokio 2020, szybko okazało się, że mam to coś i zawodnicy po sesjach ze mną byli mocniejsi mentalnie, co pomogło im spełniać swoje marzenia, a ja byłem dumny, że miałem w tym swój udział. To niesamowita frajda. Zapraszam na film „Historia sukcesu” (link)

Po zakończeniu Akademii, pracę trenera mentalnego wciąż zgłębiałem i nadal zgłębiam. W ubiegłym roku zdobyłem certyfikat ……..  W tej pracy fascynuje mnie potęga naszego umysłu, która połączona

z siłą emocji może przenosić góry.  Doświadczam, jak wiele możemy osiągnąć zmieniając tylko swoją postawę wobec życia, wiem, że ta przygoda tak naprawdę dopiero się zaczęła, a ja mam jeszcze wiele do zrobienia pomagając klientom realizować swoje cele i marzenia. Wiem też, że takich młodych ludzi rozbitych przez system jak ja, jest dużo i wierzę, że dzięki współpracy ze mną będą mogli szybciej stanąć na nogi niż ja.

W tym czasie Jakub B. Bączek ruszał ze swoim wielkim projektem Akademii Trenerów Mentalnych i pomyślałem, że to jest odpowiedź na moje pytanie jak mogę być jeszcze bardziej przydatny w przygotowaniach. Pomimo, że wówczas nie było mnie stać na skorzystanie z tej propozycji, to jednak duża determinacja i umiejętności negocjacyjne pozwoliły mi rozpocząć zostać studentem I edycji ATM i rozpocząć przygodę z Treningiem Mentalnym, który już dużo wcześniej mnie interesował i z jego fragmentów często korzystałem.

Trening Mentalny okazał się miłością ze wzajemnością. Choć pierwotnie miał mi być pomocny tylko

w przygotowaniach Natalii do Tokio 2020, szybko okazało się, że mam to coś i zawodnicy po sesjach ze mną byli mocniejsi mentalnie, co pomogło im spełniać swoje marzenia, a ja byłem dumny, że miałem w tym swój udział. To niesamowita frajda. Zapraszam na film „Historia sukcesu” (link)

Po zakończeniu Akademii, pracę trenera mentalnego wciąż zgłębiałem i nadal zgłębiam. W ubiegłym roku zdobyłem certyfikat ……..  W tej pracy fascynuje mnie potęga naszego umysłu, która połączona

z siłą emocji może przenosić góry.  Doświadczam, jak wiele możemy osiągnąć zmieniając tylko swoją postawę wobec życia, wiem, że ta przygoda tak naprawdę dopiero się zaczęła, a ja mam jeszcze wiele do zrobienia pomagając klientom realizować swoje cele i marzenia. Wiem też, że takich młodych ludzi rozbitych przez system jak ja, jest dużo i wierzę, że dzięki współpracy ze mną będą mogli szybciej stanąć na nogi niż ja.

Historia 4

Wdzięczność i sens życia

I te trzy historie tak naprawdę maja sens w odniesieniu do czwartej historii, w której moi najbliżsi są sensem mojego życia, ale pozwól, że tę cześć historii pozostawię na inny czas kiedy poznamy się lepiej.

Historia 5

Najważniejsza historia…

To, ta którą właśnie piszę.

Jaki rozdział zapiszę…

Kiedyś miałem obawy, zastanawiałem się, czy  sobie poradzę, było dużo we mnie niepewności co dalej. Dziś trening mentalny, dał mi odwagę patrzeć ze spokojem w przyszłość.

Wierzę, że bez względu, co się wydarzy dam sobie radę. Nie czekam jednak na wydarzenia, jakie przyniesie mi życie, tylko sam kreuję te wydarzenia i uczę się żyć na swoich warunkach. Już od kilku lat każdy kolejny rozdział zapisuję według własnych zasad, a jeśli okaże się, że w danym momencie los ma mocniejsze karty i ma inne plany, to nie zrażam się tym i w ramach tego, co mogę zrobić podejmuję własne decyzje, bo jak pisał Viktor Frankl, „człowiekowi nie można odebrać swobody wyboru swojego postępowania w konkretnych okolicznościach, swobody wyboru własnej drogi”.

Wierzę, że bez względu, co się wydarzy dam sobie radę. Nie czekam jednak na wydarzenia, jakie przyniesie mi życie, tylko sam kreuję te wydarzenia i uczę się żyć na swoich warunkach. Już od kilku lat każdy kolejny rozdział zapisuję według własnych zasad, a jeśli okaże się, że w danym momencie los ma mocniejsze karty i ma inne plany, to nie zrażam się tym i w ramach tego, co mogę zrobić podejmuję własne decyzje, bo jak pisał Viktor Frankl, „człowiekowi nie można odebrać swobody wyboru swojego postępowania w konkretnych okolicznościach, swobody wyboru własnej drogi”.

Historia 6

Twoja historia

A Ty, jaką historię opowiadasz o swoim życiu. Jaką historię piszesz teraz. Czy masz odwagę na zmiany i decyzje, które pomogą Ci zrealizować Twoje plany. Jeśli masz cel i marzenie napisz do mnie, a ja podpowiem CI jak napisać szczęśliwe zakończenie.

Życzę Ci takiej historii, której wspomnienie wywoła w Twoim sercu uczucie dumy i satysfakcji.

Rekomendacje

Trening Mentalny – Twoje korzyści

Wierzę, że jesteśmy wstanie osiągnąć zdecydowanie więcej niż jesteśmy tego świadomi. Trening mentalny, co potwierdza szereg badań pozwala poprawić, jakość naszego życia, ułatwia osiąganie nam celów i realizowanie marzeń, daje szansę przygotować nas na pokonanie wszelkich trudności.

To dzięki treningowi mentalnemu sportowcy mogą wznieść się na wyżyny swojego potencjału i wygrywać najważniejsze zawody, a jeśli trening mentalny działa w świecie sportu to również działa w świecie biznesu i w codziennym życiu.

Czego mogę Cię nauczyć?

Przede wszystkim najważniejszego w życiu przekonania, że bez względu, co się stanie znajdziesz sposób i dasz radę.

Pracując ze mną:

  • Dowiesz się, jaki sposób możesz zrealizować swoje cele wykorzystując do tego potęgę umysłu i siłę emocji.
  • Znajdziesz rozwiązania na wiele pytań dotyczących poprawy, jakości życia, realizacji celów, czy budowania relacji z innymi ludźmi.
  • Nauczysz się wykorzystać swój potencjał na 100% swoich możliwości wtedy, kiedy jest on najbardziej potrzebny, bez względu czy będzie to przejazd finałowy na Igrzyskach Olimpijskich czy zawodach, które są dla Ciebie w tym momencie najważniejsze.
  • Będziesz umiał budować zwycięskie zespoły
  • Zostaniesz prawdziwym liderem dla siebie i swojego zespołu.
  • Będziesz gotowy wygrywać negocjacje biznesowe, ponieważ nauczysz się zarządzać swoim stresem i zachowasz spokój spokój.
  • Dowiesz się jak radzić sobie z porażkami, aby wykorzystać je do osiągnięcia twojego sukcesu.
  • Nauczysz się być odważnym w swoim życiu i żyć na własnych zasadach.
  • Zbudujesz swój nawyk zwyciężania, czyli tą postawę, która zagwarantuje Ci sukces w życiu.

Współpraca

Polski Związek Kajakowy

w przygotowaniu mentalnym Natalii Pacierpnik do kwalifikacji imiennych do Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020.

mental_power_L

Mental-Power Sp.z oo

Mam zaszczyt i przyjemność współpracować na stałe w grupie trenerów mentalnych - tworzących zespół Mental-Power. Założycielem Mental Power Sp. z o.o. jest Jakub B. Bączek trener mentalny Mistrzów Świata w Siatkówce z 2014.

Mental-Power to absolwenci Akademii Trenerów Mentalnych, grupa profesjonalistów, których misją jest podnosić efektywność w działaniu i pomagać w realizowaniu najwyższych celów biznesowych i sportowych.

Przedsiebiorcy.pl

Na stałe również współpracuję z Ogólnopolską Federacją Przedsiębiorców i Pracodawców -Przedsiębiorcy.pl, gdzie w grupie eksperckiej odpowiadam za budowanie kompetencji miękkich, w szczególności budowanie zmotywowanych i zaangażowanych zespołów

Misją Federacji jest zapewnienie polskim przedsiębiorcom jak najlepszych warunków sprzyjających ich rozwojowi oraz podejmowanie inicjatyw promujących polskie marki i tym samym aktywnie wspierać polską gospodarkę, a ja jestem dumny, że dzięki współpracy ze mną firmy mają zespoły, które mogą osiągać lepsze wyniki.

Robert
Pacierpnik

BIO

  • Trener mentalny, absolwent Akademii Trenerów Mentalnych założonej i prowadzonej przez Jakuba B. Bączka – Trenera Mentalnego Mistrzów Świata w Siatkówce w 2014 roku;
  • Certyfikowany specjalista MTQ48 i MTQ48SPORT – testów mierzących odporność psychiczną;
  • Trener II klasy o specjalności Kajakarstwo Górskie (Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu);
  • Ekspert Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców – Przedsiębiorcy.pl z zakresu motywacji i odporności psychicznej;

    Współpracujący z:
  • Polskim Związkiem Kajakowym w przygotowaniu mentalnym Natalii Pacierpnik zawodniczki, Mistrzyni Polskie, która wywalczyła kwalifikacją olimpijską dla kraju.
  • Mental-Power Sp. z o.o. – Liderem Treningu Mentalnego w Polsce, jako trener prowadzący zajęcia z zakresu treningu mentalnego;
  • Ogólnopolską Federacją Przedsiębiorców i Pracodawców w zakresie budowania zmotywowanych zespołów;
  • Natalią Pacierpnik – dwukrotną uczestniczką Igrzysk Olimpijskich, aktualną Mistrzynią Polski i zawodniczką, która zdobyła kwalifikację olimpijską 2020 dla kraju;
  • sportowcami finalistami między innymi Mistrzostw Europy czy Mistrzostw Polski w takich dyscyplinach, jak skoki do wody, judo, piłka nożna oraz z trenerami;
  • przedsiębiorcami, którzy chcą być lepszymi liderami i skuteczniej zarządzać sobą i swoimi zespołami, aby osiągać lepsze wyniki.
  • ludźmi, którzy chcą wprowadzić zmiany i podnieść jakość swojego życia realizując swoje cele.